W związku z tym, że mój nowy laptop potrzebuje trochę bardziej zaawansowanego zarządzania połączeniami sieciowymi niż podniesienie statycznego adresu na interface Ethernet podczas startu, postanowiłem zainstalować i uruchomić NetworkManager.
Instalacja przy pomocy Gentoo Portage przebiegła szybko i bezboleśnie. Następnie należało jeszcze dodać dwie usługi do startu systemu: dhcdbd i NetworkManager. Teoretycznie to już wszystko, ponieważ nm-applet sam dodał się do programów startowych GNOME.
Teoretycznie, bo tu pojawił się pierwszy problem: nm-applet wywracał się zaraz po starcie. Uruchomienie ręczne pokazało, że po prostu nie może znaleźć swoich ikonek. Łoś zainstalował je w temacie hicolor, a ja używam tematu gnome. Przekopiowanie ikonek pomogło na tę dolegliwość.
Aplet już się nie wywracał, za to informował mnie, że nie mam uprawnień do usługi D-BUS NetworkManagera. Szybkie googlanie wyjaśniło mi, że mają do niej dostęp wyłącznie użytkownicy zalogowani na konsoli (siedzący przy komputerze) – logiczne. Taki użytkownik charakteryzuje się tym, że w katalogu /var/run/console/ istnieje plik taki jak jego login. Normalnie tworzeniem i usuwaniem takich plików zajmuje się moduł PAM o nazwie pam_console. Sęk w tym, że ja przez GDM loguję się bezpośrednio do GNOME, więc omijam ten moduł. Wymyśliłem więc sztuczkę. Jako, że mój GDM nie ma włączonego logowania sieciowego, to do komputera wpuszcza wyłącznie użytkowników lokalnych. Więc można założyć, że każdy użytkownik logujący się przez GDM siedzi przy konsoli komputera. Dopisałem więc do pliku /etc/X11/gdm/PostLogin/Default linijkę touch /var/run/console/$LOGNAME, a do pliku /etc/X11/gdm/PostSession/Default linijkę rm -f /var/run/console/$LOGNAME i uzyskałem zamierzony efekt. Po zalogowaniu do komputera NetworkManager już bez problemu ze mną rozmawia. Inną możliwością jest zainstalowanie modułu do PAM: pam_console.
Uruchomienie połączenia WiFi za jego pomocą jest trywialne. Sam wykrywa podłączony kabel Ethernet i podnosi na nim połączenie. Pozwala na trywialne skonfigurowanie połączenia VPN. itd.
Pozostało jeszcze usunięcie skryptów startowych /etc/init.d/net.eth*, aby system nie podnosił mi interface’ów podczas startu i wszystko gotowe.
Jako że jeden obraz wart jest tysiąca słów, to sobaczcie go w akcji sami:







0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.
You must be logged in to post a comment.