Skip to content


Niemalże atrakcyjne

W życiu spotykam kobiety, które są mądre, inteligentne, błyskotliwe i które mogłyby być atrakcyjne, gdyby tylko chciały. Tymczasem ubierają się, układają włosy, malują (a właściwie nie malują) i zachowują jak typowe “szare myszki” albo “babochłopy”. Ile bym czasu z nimi nie spędzał, w moim postrzeganiu nie wyjdą poza kategorię “kumpla”. Fajnie jest z nimi pogadać, wymienić kilka uwag, pośmiać się i… tyle.

Wydawałoby się, że wiedza o tym co podoba się mężczyznom, nie jest już wiedzą tajemną. Przeprowadzono ntt. wiele badań, a ich wyniki są stosunkowo łatwe do znalezienia. Tymczasem wiele kobiet nie korzysta z tej wiedzy. Nie wiem czy to ruch wyzwolenia kobiet uczynił im tę krzywdę i wmówił, że kobieta to jest to samo co mężczyzna, czy ich matki, czy same to sobie zrobiły. W każdym razie nie chcą i nie wyglądają kobieco, atrakcyjnie, pociągająco… To nie jest upokażanie się i płaszczenie. To po prostu działanie we własnym, dobrze pojętym interesie. Mężczyźni to wzrokowcy. Tak mamy zbudowane mózgi i nie jesteśmy w stanie tego zmienić.

Bogata osobowość, inteligencja itd. oczywiście jest również ważna (poza przygodami na jedną noc). W końcu ileż można się sobie tylko przyglądać. Jednak tego, że pierwsze wrażenie robi na mężczyźnie własnie wygląd ma wiele przyczyn, jest głeboko zakorzenione i nie da się zmienić.

Czasami nachodzi mnie myśl, że mógłbym sam zainicjować zmianę. W końcu wiem co, gdzie i jak. Robiłem to już i wiem, że działa. Nieco pracy i efekty niesamowite. Jednak po chwili dociera druga refleksja… Po co? Po co wkładać własny wysiłek? Kobiety są na tyle egocentryczne, że kiedy już się przeobrażą i udadzą się na poszukiwania faceta na miarę swoich nowych, świerzo nabytych cech, nie powiedzą nawet “Dziękuję”. Dookoła jest w końcu conajmniej tyle samo kobiet, które już same wiedzą jak się podobać facetom. Swojemu tym bardziej. Przez swoje koleżanki często uważane za… “trochę mniej pełne”. Cóż… Nie podzialam tego zdania.


Posted in Mix.


0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

You must be logged in to post a comment.