Wczoraj wracając do domu przez Rembelszczyznę widzieliśmy skutki nawałnicy, która przeszła przez okolice Warszawy. Połamane drzewa tarasujące drogę, samochody w rowach i na drzewach, zniszczone dachy, porwane tablice reklamowe, zerwane linie energetyczne. Zwykle ogląda się takie widoki na rubieżach Polski i to najczęściej za pomocą TV. Wczoraj jednak uderzyło naprawdę blisko domu.
Smutnym dopełnieniem widoku był mokry, wytarmoszony, smutny bociek, siedzący na latarni i pusta platforma po gnieździe kilkanaście metrów dalej.

0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.